Ubezpieczenie turystyczne kupione naprędce może okazać się bezużyteczne w chwili gdy najbardziej go potrzebujesz. Oto 5 błędów które Polacy popełniają najczęściej.
1. Kupowanie najtańszej polisy bez czytania OWU
Polisa za 29 zł może mieć sumy ubezpieczenia niewystarczające na leczenie za granicą lub wyłączenia które sprawiają że twój wypadek nie zostanie pokryty.
Co robić: Zanim klikniesz „kup”, sprawdź sumę ubezpieczenia KL i listę wyłączeń. Porównaj kilka ofert — różnice przy podobnym zakresie są często duże.
2. Niedeklarowanie chorób przewlekłych
To najpoważniejszy błąd i jeden z głównych powodów odmowy wypłaty. Jeśli masz nadciśnienie, cukrzycę lub choroby serca i tego nie zadeklarujesz, ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty gdy twoje zachorowanie ma z tym związek.
Co robić: Zawsze deklaruj wszystkie choroby przewlekłe. Wiele ubezpieczycieli oferuje polisy obejmujące stabilne choroby — czasem za dopłatą.
3. Brak rozszerzenia na planowane aktywności
Standardowa polisa obejmuje turystykę pieszą i pływanie. Narty, nurkowanie z akwalungiem, jazda na motorze — to aktywności wymagające osobnego rozszerzenia.
Co robić: Przed zakupem sprawdź co robisz na wyjeździe. Rozszerzenie na sporty zimowe to dodatkowe 30–80 zł — warte każdej złotówki.
4. Zbyt mała suma ubezpieczenia
Polisy z sumą 20 000–30 000 EUR sprzedawane na lotniskach są na ogół niewystarczające. Operacja za granicą czy transport medyczny do kraju mogą wielokrotnie przekroczyć ten limit.
Co robić: Minimum 100 000 EUR dla Europy, minimum 500 000 USD dla USA.
5. Kupowanie polisy w dniu wyjazdu
Część ubezpieczycieli stosuje karencję — 24–48 godzin od zakupu bez ochrony. Polisa kupiona na lotnisku może nie pokrywać zdarzeń z pierwszej doby.
Co robić: Kup ubezpieczenie minimum 1–2 dni przed wyjazdem.